Krótka historia (mojego) blogowania

DSC_0031

Cześć. Jestem Magda 🙂 A oto on: mój blog. Oto jest: mój i tylko mój, z różowym nagłówkiem, z adresem bez dodatkowego chłamu nazwowego i, mam nadzieję, z naprawdę moją treścią. Stworzenie go zajęło mi trzy miesiące przymiarek i rozmyślań oraz trzy godziny rzucania w przestrzeń najgorszych bluzgów (walka z szablonami pieprzonego* wordpressa). Nie wszystko jest jeszcze gotowe, dużo rzeczy muszę dopracować, ale generalnie rzecz biorąc – można pisać 😀 . Więc piszę, a na początek parę słów o mnie i co ważniejsze – o mojej blogowej historii.

Zaczęłam tutaj. Mój pierwszy blog dotyczył książek, nie czytał go NIKT poza moją mamą (…), a mi to zupełnie nie przeszkadzało 😀 . Po kilku miesiącach pisania wyłącznie o tym co przeczytałam, do praktycznie zerowego audytorium zaczęło mi się to trochę nudzić. Porzuciłam więc swoje pierworodne dziecko i namówiłam dwie koleżanki do założenia bloga yhmmm… lifestylowego.

Blog charakteryzował się wyjątkową tragiczną nazwą (3-styles City) oraz tym, że tytularnie prowadziły go trzy osoby, realnie – ja (sorry dziewczyny :* ). I miał nieco większą poczytnością, nawet czasem ktoś zostawił komentarz o innej treści niż „obs. za obs.”** Jednak cały czas czegoś mi brakowało, miotałam się, szukałam tematów i często pisałam o sprawach, które nie były moje. Niektóre wpisy jednak uważam za bardzo wartościowe i fajne. Szkoda żeby się zmarnowały i dlatego znajdą się (znalazły) również tu.

Generalnie ten oto blog, który ma właśnie swój debiut jest kontynuacją tego co pisałam na 3-styles City. Bo w sumie kategorie i tematyka się nie zmieniają. To co się zmieni, to przede wszystkim nazwa, wygląd (pieprzony wordpress jednak daje pewne możliwości 😉 ) i moje podejście do blogowania. Będę pisać tak jak chcę i o tym co chcę, a nie tak jak wydaje mi się, że powinnam. Dlaczego? Bo mogę. I chcę 😀 .

Więc… da da da dam! Witajcie w moim świecie, w mojej skrytce, gdzie schowałam moje ulubiony fragmenty rzeczywistości! Zamierzam zostać tu na dłużej 😀 !

*w chwili publikacji emocje dawno zdążyły opaść 😉
** jeśli to czytasz i zamierzasz zostawić taki komentarz – żegnam ozięble…
  • Pozwól, że wyprowadzę Cię z błędu.:) Ja zaglądałam na skrytkę literacką. 🙂 Tu też będę zaglądać. Powodzenia!

%d bloggers like this: